lot nad Grenlandią

Grenlandia z lotu (żelaznego) ptaka

Najwyższy szczyt Danii ma 172 i pół metra nad poziomem morza, ale to wraz ze stożkową mogiłą na czubku, a bez niej niecałe 171 metrów. Gdyby tak postawić wazon z kwiatkiem to wysokość doszłaby nawet do 173 metrów, a przepraszam kwiatek w wazonie się nie liczy – trzeba by postawić doniczkę…

Ale gdyby tak można wziąć pod uwagę najwyższy szczyt Grenlandii (3694 m n.p.m.), to już sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. W zasadzie można tak zrobić, ponieważ Grenlandia, mimo że odzyskała autonomię, to jednak wciąż jest zależna od Danii.

Dziś nie będę opisywać szczegółów dotyczących Grenlandii, chciałam tylko podzielić się wrażeniami z samego lotu nad krainą niekończącego się lodu. Muszę przyznać, że choć dzień w trakcie podróży na zachód trwa zdecydowanie dłużej, niż to bywa w naturze, a kilkugodzinna gonitwa za zachodzącym słońcem może się dłużyć, to jednak widok Grenlandii był tak niesamowity, że przez ponad godzinę siedziałam z nosem przyklejonym do małego samolotowego okienka i podziwiałam tę zachwycającą lodową pustynię. Słowo pustynia może nam się kojarzyć z nudną pustką i faktycznie z jednej strony dobrze obrazuje tę przerażająco ogromną przestrzeń bez najmniejszego śladu życia. Jednak z drugiej strony powierzchnia Grenlandii jest pokryta wielkimi górami, to że ośnieżonymi raczej nie muszę wspominać ;), jeziorami i rzekami, a przy jej brzegach znajdują się ogromne połacie kier. Ale dziwne słowo, jakby co chodzi o dopełniacz w liczbie mnogiej od słowa „kra” :D. Poza tym, już sam śnieg w tak olbrzymich ilościach, kształtowany przez wiatr tworzy piękne formacje.

Jeśli zatem będziecie lecieć nad północnym Atlantykiem polecam zarwać nockę i wybrać dzienny lot, bo wrażenia z przelotu nad Grenlandią mogą być porównywalne z tymi z miejsca docelowego, no chyba, że lecicie na Hawaje… lot nad Grenlandiąlot nad GrenlandiąGrenlandia z lotu ptakagóry na Grenlandiigrenlandzkie morzekry na morzu



Brak komentarzy

Dodaj własny

Dodaj komentarz